Po co mi gramatyka?

August 9, 2017

Usłyszałem to pytanie podczas wczorajszej rozmowy z potencjalnym słuchaczem - zresztą nie po raz pierwszy. Od czasu do czasu przychodzi mi występować w obronie znienawidzonej gramatyki. Za każdym razem mam jednak wrażenie, że "grammar enemies" nie do końca rozumieją czym jest gramatyka, utożsamiając ją z abstrakcyjnymi regułami, które nawet jeśli pamiętamy to i tak nie stosujemy w codziennym życiu.

 

Starając się przekonać, że gramatyka nie jest czymś do lubienia, a raczej nieodzownym elementem języka, który nie da się odłączyć od słownictwa, proszę o ułożenie zdania z następujących wyrazów:

 

get | what | I | I | like

 

Po chwili słyszę: "I get what I like."

 

Te same słowa mogą jednak wyrazić inne podejście do życia: "I like what I get." Co sprawia, że zdanie zmieniło znaczenie? Nie słowa, a właśnie gramatyka.

 

Utarte wyrażenie: time flies when you're having fun, 
w ustach Kermita, po gramatycznej transformacji i dodaniu "'s", stało się: time's fun when you're having flies.

 

A więc sens wypowiedzi nie zależy od znaczenia użytych słów, ale także od tego jak są one połączone, czyli gramatyki. Jeśli słowa są cegłami języka, to bez gramatyki nasza budowla wygląda tak:

 

 

 No może nie zupełnie. Trudno, żeby ktoś znał dużo słów bez jakichkolwiek gramatycznych reguł. Więc może zdjęcie poniżej lepiej oddaje sytuację dorosłych osób, którzy od lat nie używali języka.

 

 

Odpowiadając na pytanie, gramatyka jest potrzebna po to, żeby dojść do takiej sytuacji jak poniżej:

 

 

Jak to zrobić? To już inna sprawa.

 

 

 

 

 

 

Please reload

Recent Posts

September 24, 2017

August 11, 2017

Please reload

Archive

Please reload

Tags

Please reload

884-980-240

ul. Franciszka Klimczaka 7/2
Warszawa, 02-972

©2017 by English Connection